List Pasterski Arcybiskupa Metropolity Katowickiego, Andrzeja Przybylskiego – 12.10.2025

Drodzy Siostry i Bracia w Chrystusie,

pierwszy list pasterski, który piszę do Was jako Wasz nowy biskup, jest odczytywany w niedzielę, gdy słyszymy fragment Ewangelii o wdzięczności jednego z dziesięciu uzdrowionych trędowatych. Okazuje się, że wdzięczność jest ważną drogą do uzdrowienia. Ten, który wrócił do Jezusa, aby Mu podziękować za uzdrowienie z trądu, otrzymał dużo więcej niż zdrowie fizyczne. Został uzdrowiony również wewnętrznie. To prawda, że zdrowie jest bardzo ważne, ale oprócz zdrowia ciała człowiek do życia potrzebuje też zdrowego serca, zdrowego sumienia i zdrowej duszy.

Temat dziękczynienia z dzisiejszej Ewangelii prowadzi nas wprost do Eucharystii. Dziękczynienie jest bowiem w sercu każdej Mszy św. Za chwilę kapłan wezwie nas do tego, abyśmy wznieśli w górę nasze serca i dziękowali Panu Bogu, a w modlitwie prefacji potwierdzimy wszyscy, że to dziękczynienie jest godne i sprawiedliwe. Dlaczego Bóg lubi, gdy Mu dziękujemy? Dlaczego wolą Bożą jest, abyśmy Mu dziękowali w każdym położeniu? Dlaczego nasza obecność i dziękczynienie podczas Eucharystii mają uzdrawiającą moc?
Nie chodzi tu tylko o kilka kulturalnych słów ani nawet o wyrażenie czysto ludzkiej wdzięczności za spełnione prośby. Dziękczynienie to duchowa postawa człowieka, która pozwala nam zobaczyć, jak bardzo jesteśmy kochani i obdarowani przez Pana Boga. Przeciwieństwem dziękczynienia jest postawa braku, ciągłego narzekania i rozczarowania, widzenia we wszystkim kryzysów i sytuacji bez wyjścia. Kiedy zaczynamy dziękować Panu Bogu, nagle dostrzegamy, jak piękny jest stworzony przez Niego świat, ile dobra jest w ludziach i w nas samych. Dziękczynienie sprawia, że zło jest przezwyciężane przez dobro, ciemność jest rozpraszana przez światło, a smutek zamienia się w radość. Bóg zdumiewa się naszym dziękczynieniem, bo ono jest zewnętrznym znakiem nadziei. Tylko ci, którzy mają nadzieję, potrafią dziękować nawet w trudnym położeniu, bo ufają Bogu, że choć dziś doświadczają trudności, to jutro Bóg jest w stanie dać im uzdrowienie i nowe życie.

Właśnie od takiej postawy dziękczynienia chcę rozpocząć moje posługiwanie w archidiecezji katowickiej. Od ogłoszenia decyzji Ojca Świętego Leona XIV o mianowaniu mnie arcybiskupem metropolitą katowickim mam świadomość, jak wielkie i odpowiedzialne zadanie stoi przede mną. Wchodzę przecież w bogatą, stuletnią historię Kościoła na Górnym Śląsku. Może lepiej ode mnie wiecie, ile jest w nim radości, piękna i sukcesów, a ile spraw do poprawienia i zmiany zarówno na poziomie całej diecezji, jak i w poszczególnych parafiach i wspólnotach. Będę starał się stawać w całej prawdzie o nas i o naszym Kościele. Nie chcę unikać spraw trudnych i uciekać od problemów, choć wiem, że na wiele z nich nie znajdę natychmiastowych recept. Jezus przypomina nam jednak, że przezwyciężenie wszelkich trudności zaczyna się od wiary i wdzięczności. „Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła” – tak kończy się przecież ta dzisiejsza rozmowa chorego z Chrystusem. I choć uzdrowienie trędowatego wymagało konkretnego spotkania z Jezusem, prośby o zmiłowanie i zwrócenia się do kapłanów o świadectwo oczyszczenia, to jednak ostatecznie wiara i dziękczynienie wyzwoliły go z choroby. Dlatego moje serce bardziej niż lękiem przepojone jest dziękczynieniem, bardziej niż obawami napełnione jest wiarą, że w tym wszystkim, do czego powołuje nas Bóg, są Jego łaska i prowadzenie.

Najpierw dziękuję Panu Bogu za Wasze serdeczne przyjęcie mnie do wspólnoty Kościoła katowickiego. Odczułem to szczególnie podczas ingresu do katedry Chrystusa Króla. Wasza liczna obecność, modlitwy, przygotowanie tej uroczystości i wiele dobrych słów i życzeń pozwoliły mi poczuć się jak na prawdziwych zaślubinach biskupa z jego diecezją. Radość i wspólne świętowanie, uczestnictwo tylu biskupów, kapłanów, osób życia konsekrowanego, przedstawicieli parafii i wspólnot, gości reprezentujących środowiska ekumeniczne, służby cywilne, świat nauki i kultury były znakiem, jak wciąż ważne znaczenie ma dla nas wszystkich Kościół. Moją szczególną radością była obecność osób chorych, starszych i ubogich. Z wdzięcznością myślę o Telewizji Polskiej, Telewizji Trwam i mediach katolickich, dzięki którym w ingresie mogło uczestniczyć także wiele innych osób.

W ingresowej homilii podkreślałem pragnienie, aby ten ingres był nie tylko mój, ale był ingresem nas wszystkich, wejściem w nowy etap historii naszego Kościoła. To odnowione bycie w Kościele również warto zacząć od dziękczynienia. W ostatnich czasach wiele krytycznych słów mówimy i słyszymy o Kościele, a przecież wciąż jest w nim dużo dobra i dobrych ludzi. Pamiętając o tym, że to nie Kościół jest najważniejszy, tylko Pan Bóg, że to nie Kościół nas zbawił, tylko Jezus Chrystus, mamy jednocześnie świadomość, że to sam Bóg zdecydował, żeby przychodzić do nas, nauczać nas i uświęcać nie gdzie indziej, tylko w Kościele.

Nie ustawajmy więc we wdzięczności za nasz Kościół diecezjalny. Podziwiam, jak przez cały rok jubileuszowy odwiedzacie katowicką katedrę w ramach pielgrzymek dekanalnych, stanowych oraz różnych środowisk wiary. Za kilka dni wyruszamy z diecezjalną pielgrzymką do Rzymu, żeby przejść przez drzwi święte wielkich bazylik rzymskich i pokłonić się Piotrowi naszych czasów, papieżowi Leonowi XIV. W sercu i modlitwie zabieramy na tę pielgrzymkę każdego z Was. Przed nami 70. rocznica poświęcenia katedry, którą będziemy obchodzić 30 października, uroczystość Chrystusa Króla i wieńczący jubileusz 100-lecia naszej archidiecezji muzyczny spektakl w katowickim Spodku, 26 listopada br. Przy tej okazji składam podziękowanie biskupom Markowi, Adamowi i Grzegorzowi i wszystkim osobom, które w czasie braku biskupa diecezjalnego, przez kilka miesięcy z zaangażowaniem troszczyły się o właściwe funkcjonowanie diecezji i godny przebieg roku jubileuszowego.

Niech to dziękczynienie za Kościół, który jest w archidiecezji, przeniesie się na nasze parafie i wspólnoty. Z wdzięcznością i nowym nastawieniem spójrzcie, proszę, na swoje parafie. Warto może zacząć od zwykłego uświadomienia sobie, że jest wielką łaską żyć i mieszkać „po sąsiedzku” z Panem Bogiem obecnym w Najświętszym Sakramencie, przychodzącym do nas w innych sakramentach świętych sprawowanych w naszych parafialnych świątyniach. Warto, widząc spadającą liczbę powołań do kapłaństwa, podziękować Bogu za posługę, życie i towarzyszenie naszych kapłanów. Czyż nie są to wielkie dary kochającego nas Boga?
Czy można ich nie widzieć lub uznać je za zwykłą rzecz i coś, co nam się już tylko należy?

Pamiętajmy też, że Jezus w naszym kościele parafialnym jest obecny nie tylko w świętych znakach liturgii, ale również w naszej postawie wiary i współodpowiedzialności za wspólnotę. Można powiedzieć obrazowo, że Bóg w Kościele ma naszą twarz, ma twarz biskupa, kapłana i każdego człowieka wierzącego. Bądźmy piękną twarzą Boga w Kościele! Duchowni i świeccy, dzieci, młodzi i dorośli twórzmy w parafiach prawdziwą wspólnotę wiary i działania, nie tylko korzystając z duchowych darów, ale biorąc odpowiedzialność za duszpasterskie i materialne oblicze naszych parafii. Tak bardzo liczę na Wasze zaangażowanie w grupy modlitewne i formacyjne, w katechezę parafialną i parafialne dzieła pomocy ubogim. Cieszę się, słysząc, że w tylu naszych parafiach pod przewodnictwem proboszczów coraz aktywniej działają rady duszpasterskie i ekonomiczne. Róbmy też wszystko co możliwe, aby z otwartością i miłością głosić Ewangelię tym, których nie spotykamy już w murach naszych świątyń. Zanieśmy im Jezusa przez odważne i radosne świadectwo wiary w naszych miejscach życia, pracy, nauki czy odpoczynku.

Obchodzony w tym roku Jubileusz 2025 i 100-lecia archidiecezji katowickiej jest najpełniejszym wyrażeniem dziękczynienia za to, że Bóg stał się człowiekiem, wszedł w naszą historię i zamieszkał z nami w Kościele. Tegoroczny jubileusz jest też zaproszeniem do przygotowania do wielkiego Jubileuszu Odkupienia w roku 2033. Wtedy to będziemy obchodzić rocznicę śmierci i zmartwychwstania Jezusa i wydarzeń najważniejszych dla naszego zbawienia – takich jak ustanowienie Eucharystii i kapłaństwa, zesłanie Ducha Świętego i wniebowstąpienie czy zainaugurowanie działalności pierwszych wspólnot kościelnych. Tak jak Pan Jezus wzrastał w mądrości i łasce u Boga od narodzenia aż po swoją śmierć na krzyżu, tak i my przez te osiem lat dzielących nas od tego wielkiego Jubileuszu postarajmy się wzrastać wraz z Jezusem.

Pragnę, aby każdy rok tego czasu przygotowań do Jubileuszu Odkupienia był poświęcony kolejno: dzieciom; młodzieży; małżeństwom i rodzinie; ludziom pracy i nauki; kapłanom i osobom życia konsekrowanego; ludziom starszym, chorym i ubogim. Tuż przed samym rokiem 2033 pochylimy się razem nad rzeczywistością naszych parafii i innych wspólnot kościelnych, aby stały się one jeszcze bardziej żywe, misyjne i ewangelizacyjne. Poświęcając jeden rok kolejnym grupom w Kościele, będziemy mieli okazję do refleksji nad ich aktualną sytuacją społeczną i religijną. Wsłuchani w głos Ducha Świętego, w świetle Słowa Bożego, będziemy też poszukiwać sposobów dotarcia z orędziem Ewangelii do współczesnego człowieka oraz takiego nawrócenia duszpasterskiego, które pozwoli nam lepiej służyć uświęceniu i zbawieniu ludzi. Zapraszam Was do tej wspólnej drogi ku Jubileuszowi Odkupienia, bo w każdym jubileuszu chodzi przede wszystkim o Boga i o takie powroty do źródeł wiary, które ożywiają i kształtują naszą teraźniejszość i przyszłość.

W pierwszych dniach mojej posługi w archidiecezji katowickiej miałem okazję pielgrzymować do Matki Miłości i Sprawiedliwości Społecznej w Piekarach Śląskich, do Uśmiechniętej Pani z Pszowa i do Matki Bożej Fatimskiej w Turzy Śląskiej. Podczas październikowej modlitwy różańcowej duchowo wędruję też do każdego kościoła i każdej kaplicy, do każdej wspólnoty i do każdego domu znajdującego się w archidiecezji. Dziękuję Maryi, że jest pośród nas. Każdego z Was zawierzam Jej Niepokalanemu Sercu i razem z Wami śpiewam ku Jej czci: „Ciebie dziecięcym sercem błagamy, weź pod opiekę zbożny nasz lud. Lepszej od Ciebie Matki nie mamy, co by w błękity wiodła nas cnót”.

Z pasterskim błogosławieństwem

† Andrzej Przybylski

Arcybiskup Metropolita Katowicki

Katowice, 9 października 2025 r.
VA I-60/25

Ingres abp. Andrzeja Przybylskiego do archikatedry w Katowicach – 04.10.2025 r

W dniu św. Franciszka z Asyżu, 4 października, nowy arcybiskup metropolita katowicki Andrzej Przybylski rozpoczął posługę jako ósmy ordynariusz lokalnego Kościoła w Katowicach.

O godz. 9. w kaplicy Kurii Metropolitalnej w Katowicach rozpoczęła się uroczystość objęcia urzędu przez nowego arcybiskupa metropolitę katowickiego Andrzeja Przybylskiego. W spotkaniu udział wzięli m.in. członkowie kolegium konsultorów oraz przedstawiciele instytucji i urzędów diecezjalnych. Nowo mianowany arcybiskup przedstawił zebranym bullę Leona XIV. Po stwierdzeniu ważności dokumentów członkowie kolegium konsultorów oraz abp Andrzej Przybylski podpisali stosowny protokół.

O godz. 11. rozpoczął się uroczysty ingres. W drzwiach katedry Chrystusa Króla abp. Andrzeja Przybylskiego powitał prepozyt katowickiej kapituły katedralnej, a nowy metropolita ucałował krzyż, a następnie udał się do kaplicy Najświętszego Sakramentu na adorację.

Bullę papieską odczytał ks. Tomasz Wojtal, kanclerz Kurii Metropolitalnej w Katowicach. „Mając na uwadze potrzeby duchowe i duszpasterskie umiłowanego Kościoła katowickiego, wakującego po przeniesieniu czcigodnego brata Adriana Józefa Galbasa SAC na stolicę warszawską i oczekującego na nowego biskupa, ku Tobie, czcigodny Bracie, kierujemy nasze serce, jako że w świadczonej dotąd pomocy biskupowi częstochowskiemu okazałeś się obdarzony wieloma zaletami i dlatego słusznie wydajesz się odpowiednim do podjęcia nowych i znaczniejszych obowiązków duszpasterskich” – odczytał ks. Wojtal.

Następnie bp Marek Szkudło, dotychczasowy administrator archidiecezji i abp Antonio Guido Filipazzi, nuncjusz apostolski przekazali pastorał – symbol władzy i odpowiedzialności, opieki i troski nad powierzonym mu Kościołem katowickim. Kolejnym znakiem objęcia urzędu pasterskiego było zajęcie miejsca na katedrze biskupiej – miejscu, z którego biskup będzie nauczał. Obrzędy wstępne ingresu zwieńczyło homagium – uroczyste pozdrowienie złożone przez przedstawicieli wiernych, prezbiterów i osoby życia konsekrowanego. Po złożeniu wyrazu oddania i szacunku rozpoczęła się Liturgia Słowa.

Swoją homilię abp Przybylski rozpoczął od słów: „Franciszku, odbuduj mój Kościół!”. „Zostawiając swój rodzinny dom, św. Franciszek znalazł dom w Kościele. Po ludzku patrząc, kiepska to była wymiana. Zostawił wygodny i bogaty dom swojego ojca, żeby zamieszkać w rozwalających się kościółkach wokół Asyżu – mówił abp Przybylski. – To nie mury ani zewnętrzne bogactwo i wygody świątyni pozwoliły mu się zadomowić w Kościele, ale odczuł w nim Boską obecność, tak słodką i bliską, że właśnie w Kościele, niegdyś odległy Bóg stał się dla Franciszka namacalnie obecnym” – wyjaśnił.

foto Tomasz Nocoń

Abp Andrzej wskazał, że zgodnie ze swoim biskupim zawołaniem rozpoczyna posługę w Katowicach „in Christo” – „w Chrystusie” i podobnie jak jego poprzednicy na tym urzędzie, będzie robił wszystko, „żeby Chrystus był uwielbiony w Kościele i na ziemi Górnego Śląska, żeby jaśniał pięknem swojego oblicza, blaskiem swojej prawdy, żarem miłości, pewnością nadziei, która jest w Nim i radością w Duchu Świętym”.

W homilii abp Przybylski zwrócił się m.in. do księży i osób konsekrowanych. „Jesteśmy najpierw wezwani do wiarygodnego świadectwa miłości do Boga, i życia Ewangelią. Formacja seminarzystów i stała formacja księży to nasze wspólne zadanie. Wzór tego mamy nie tylko w błogosławionych kapłanach naszej archidiecezji, ale w wielu z was, którzy gorliwie i z oddaniem wypełniacie swoje powołanie. Wzajemnie mobilizujmy się do kapłańskiej świętości i pomagajmy sobie w walce o nasze nawrócenie, oderwanie od grzechów i nadużyć, dźwigając siebie po bratersku w naszych wypaleniach i kryzysach” – powiedział.

Zwieńczeniem ingresu były słowa gratulacji i życzeń skierowane do nowego metropolity katowickiego m.in. przez abp. Antonia Guida Filipazziego, nuncjusza apostolskiego w Polsce. „Z radością powracam dziś do Katowic, aby wspólnie z wami modlić się i radować z rozpoczęcia posługi nowego metropolity drogiego abp. Andrzeja Przybylskiego. Wraz z wami wyrażam również wdzięczność Ojcu Świętemu Leonowi XIV, który powierzył mu tę nową misję. Nowy arcybiskup rozpoczyna swoją posługę biskupią w święto św. Franciszka z Asyżu i myślę, że ten wielki patron może wskazać nowemu pasterzowi i wiernym diecezji katowickiej właściwy kierunek, w którym powinni razem podążać” – powiedział abp Filipazzi.

Głos zabrał również obecny w katedrze Chrystusa Króla abp Tadeusz Wojda, metropolita gdański, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. „Księże Arcybiskupie Andrzeju, patrząc na Twoją historię życia można dostrzec, że Bóg prowadzi Cię drogą odzwierciedlającą Bożą pedagogikę. W tej ludzkiej pedagogii jesteś specjalistą, pozwalaj, by wierni, świeccy, osoby konsekrowane i kapłani odnajdywali w Twoich działaniach Bożą pedagogikę przesiąkniętą łaską pełną miłosierdzia” – powiedział abp Wojda.

W Katowicach obecny był także przedstawiciel prezydenta RP Karola Nawrockiego, który odczytał list skierowany do nowego metropolity katowickiego. „Otwartość na pełnienie posługi wobec tak właśnie wielkiej wspólnoty kościelnej z jej bogactwem i wewnętrznym zróżnicowaniem. Zapisane jest w dewizie biskupiej In Christo. To krótkie zawołanie zwraca uwagę na ostateczny sens i cel wszelkich działań i relacji, którym dla nas wierzących jest Jezus Chrystus. Ufam, że wierni Archidiecezji katowickiej znajdą w Ekscelencji nie tylko troskliwego gospodarza i dobrego organizatora, ale też apostoła, który uchroni ich wiarę. Kapłana dialogu, który przeprowadzi tutejszy Kościół przez stające przed nim wyzwania. Pasterza gromadzącego wszystkich razem w Chrystusie. Z okazji objęcia urzędu metropolity katowickiego życzę Ekscelencji opieki i opatrzności Bożej” – napisał prezydent Karol Nawrocki.

Abp Andrzej Przybylski podziękował wszystkim przybyłym do Katowic za ich obecność i wspólną modlitwę. „Chciałbym to zrobić wobec każdej i każdego z was. Podejść i uścisnąć dłoń, ale by to trwało bardzo długo. Na szczęście słowo wystarczy jedno i dociera do wszystkich. (…) Proszę, przyjmijcie mnie za swojego – zakończył abp Andrzej.

Marta Sudnik-Paluch, Tomasz Nocoń – Katowice

foto Henryk Przondziono

ŚW. JAN PAWEŁ II – PROROK NADZIEI – List pasterski KEP zapowiadający ogólnopolskie obchody XXV Dnia Papieskiego, na niedzielę 5 października 2025 r.

Umiłowani w Chrystusie Panu Siostry i Bracia!

W dzisiejszym pierwszym czytaniu słyszymy modlitwę proroka Habakuka, która jest wołaniem o pomoc. Bóg jednak na początku milczy, a prorok pozostaje samotny z gorzkim pytaniem: Czemu każesz mi patrzeć na nieprawość i na zło spoglądasz bezczynnie? (Ha 1,3). W chwilach kryzysu czy dotkliwego cierpienia łatwo popaść w pokusę stawiania Boga w pozycji oskarżonego i domagania się, żeby usprawiedliwiał się wobec nas z dziejącego się zła. Bunt i późniejsze odrzucenie Stwórcy, to możliwe konsekwencje takiej postawy. Prorok jednak nie poddaje się zwątpieniu i trwa na modlitwie. Jest to świadectwo jego szczerej wiary wyrażającej ból i nazywającej po imieniu to, co jest w jego sercu, a zarazem pokornej i cierpliwej. Wiary, która ufa do końca i czeka na interwencję Boga. Odpowiedź jaką w końcu prorok otrzymuje jest wezwaniem do zaufania, do oparcia się na Bogu, niczym na skalnym fundamencie i do wytrwałości w czasie próby.

Tak jak postawa i słowa proroka Habakuka były źródłem nadziei dla mieszkańców Królestwa Judy, tak dla nas jednym z jej źródeł było i jest życie oraz nauczanie św. Jana Pawła II. Dlatego przeżywając, w łączności z papieżem Leonem XIV, XXV Dzień Papieski, pod hasłem Św. Jan Paweł II – Prorok nadziei, chcemy wrócić do orędzia, które pozostawił nam Papież Polak. Nauczanie to zyskuje niejako nowe życie, gdyż zmarły już papież Franciszek ogłaszając rok święty wezwał nas, abyśmy stawali się pielgrzymami nadziei.

  1. Jezus Chrystus – źródło nadziei

  Nadzieję może dawać nam drugi człowiek, złożona obietnica, sposób rozwiązania problemu podobnego do naszego, a także wyobrażenie, idea, czy nawet kończąca się happy end’em historia. Św. Jan Paweł II wskazywał na Jezusa Chrystusa jako na najpewniejsze źródło nadziei. Do młodych w Tokio powiedział: (…) Chrystus jest nauczycielem i wychowawcą nadziei. (…) Słuchając Jego słów, żyjąc życiem, którym pragnie dzielić się z każdym człowiekiem, odnajduje się najpełniejszy sens życia. (…) jego ostateczną przyszłość w Bogu. Przyszłość ta przekracza granice życia ludzkiego na ziemi. Nadzieja, którą daje nam Chrystus, jest silniejsza niż śmierć. Dlatego od momentu inauguracji swojego pontyfikatu, pielgrzymując na krańce świata, nieustannie wskazywał na Chrystusa – jedynego Odkupiciela człowieka.

Nadzieja jest cnotą pielgrzyma, który swoje życie przeżywa jako drogę ku najwyższemu Dobru, jakim jest Bóg. [Człowiek] musi do czegoś dążyć musi mieć cel w życiu – i poczucie, że jest w stanie go osiągnąć (Tokio). Tę drogę jako pierwszy przeszedł Chrystus. Doświadczenie przyjaźni z Nim rodzi w człowieku postawę nadziei. Wyraża się ona w pewności, że droga, którą proponuje nam Ewangelia jest prawdziwa, choć tak często jest trudna i wymagająca. Człowiek pełen nadziei dostrzega realizm życia i jego złożoność. Nie udaje i nie wmawia ani sobie, ani innym, że życie jest bezproblemowe, a  nawet, że jest łatwe. Jest jednak pewien, bazując na osobistym i zbiorowym doświadczeniu wiary, że przeszkody są do pokonania. Jest także w stanie sprostać przeciwnościom i podnieść się z upadku.

  1. Jak pielęgnować cnotę nadziei?

Głosząc nadzieję, która ma swoje źródło w Chrystusie, św. Jan Paweł II czynił to w powiązaniu z posłannictwem całego Kościoła, który jest znakiem nadziei dla świata. Kiedy człowiek kocha i kiedy jest kochany, odkrywa powody, aby nadziei nie tracić. Jej źródło bije w małżeństwach, rodzinach, parafiach i wspólnotach formacyjnych.

W Kościele przekazywane jest świadectwo o wydarzeniach zbawczych – męce, śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa, które wiążą się obietnicą pełni życia w Bogu. Tym samym źródłem chrześcijańskiej nadziei jest doświadczenie Bożego miłosierdzia w sakramencie pokuty, a także wiara w życie wieczne. Nadzieja zawsze dotyczy przyszłości, ale nadzieja chrześcijańska, w odróżnieniu od nadziei świeckiej, dotyczy także przyszłości wiecznej. Świat nie jest zdolny wyzwolić człowieka od cierpienia – pisał w Przekroczyć próg nadziei św. Jan Paweł II –  nie jest w szczególności zdolny wyzwolić go od śmierci. Nieśmiertelność nie należy do tego świata. Ona może tylko przyjść do człowieka od Boga. Wiara w życie wieczne była i jest źródłem męstwa dla męczenników, którzy wciąż w wielu zakątkach świata oddają życie za wiarę w Jezusa. Także dla nas jest umocnieniem w obliczu niezrozumienia, odrzucenia czy marginalizacji z powodu wierności Ewangelii. Jest pociechą w chwili cierpienia i straty najbliższej osoby.

Nadzieja rodzi się z modlitwy. Żył nią na co dzień św. Jan Paweł II, dlatego dzielił się tym, że radość i nadzieja, a zarazem smutek i trwoga ludzi współczesnych są przedmiotem modlitwy Papieża (Przekroczyć próg nadziei). Szczególnie modlitwa uwielbienia prowadzi nas do odkrycia, że Bóg jest zawsze przy nas obecny, a  nasze życie jest „w Jego rękach”. W modlitwie dziękczynienia, która jest istotą Eucharystii, wracamy do działania Boga w historii świata i w naszym życiu, budząc w sobie nadzieję, że nie pozostawi nas samych także wobec nowych zagrożeń i wyzwań. Ufna modlitwa otwiera nas na działanie Ducha Świętego, który jest naszym Pocieszycielem i Obrońcą (por. J 14,15-17). Broni nas przede wszystkim przed nami samymi. Gdy tracimy nadzieję nie potrafimy pokochać siebie i innych. A gdy wtedy przytłacza nas grzech, przypomina, że jesteśmy umiłowanymi dziećmi Boga, który nieustannie pragnie odpuścić nam nasze winy.

III. Nieście świadectwo nadziei światu

Na Kościele, jako wspólnocie wierzących, spoczywa obowiązek świadectwa składanego wobec każdego, kto domaga się od nas uzasadnienia tej nadziei, która w nas jest (por. 1 P 3,15b). Wyrazem żywotności prawdziwej wiary jest dzieło ewangelizacji. Dlatego św. Jan Paweł II pisał do młodych: Nie lękajcie się zaproponować Chrystusa temu, kto Go jeszcze nie zna. Chrystus jest najbardziej wyczerpującą odpowiedzią na wszystkie pytania dotyczące człowieka i jego losu. Bez Chrystusa bowiem człowiek pozostaje nierozwiązaną zagadką (Orędzie na VII ŚDM). Głoszenie Dobrej Nowiny dokonuje się dziś przede wszystkim przez świadectwo wiary, czyli codziennych wyborów dokonywanych w duchu Ewangelii, a także przez gotowość do zaangażowania się w przemianę rzeczywistości politycznej, społecznej i kulturowej.

Szczególnym obszarem dawania świadectwa nadziei jest służba wobec osób naznaczonych bólem i cierpieniem, wykluczeniem i odrzuceniem, przemocą, wojną, pozbawieniem wolności i godności, biedą i bezdomnością. Świadkami nadziei są ci, którzy potrafią podzielić się tym co mają – środkami finansowymi czy dobrami materialnymi. Jednak oprócz tego, aby przywrócić nadzieję potrzebne jest coś więcej. Powinniśmy dzielić się czasem i uwagą – chwilą rozmowy, wysłuchaniem i słowem dobrej rady oraz pocieszeniem. Ogromne znaczenie ma wspólna modlitwa. Ważne jest także spojrzenie na potrzebujących nie tylko jak na odbiorców pomocy, ale jak na braci i siostry, w których przychodzi do nas sam Chrystus.

  1. „Żywy pomnik” św. Jana Pawła II

W dniu inauguracji pontyfikatu, 22 października 1978 roku, św. Jan Paweł II zwrócił się do młodych: Wy jesteście nadzieją Kościoła i świata – wy jesteście moją nadzieją. Wspominając to wydarzenie stwierdził, że (…) młodzi szukają Boga, szukają sensu życia (…). W tym szukaniu młodzi nie mogą nie spotkać się z Kościołem. I Kościół też nie może nie spotkać się z młodymi (Przekroczyć próg nadziei). Jednym z miejsc spotkania młodych z Bogiem w Kościele jest Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Jestem wdzięczny Fundacji za rozwój mojej relacji z Bogiem – dzieli się Mateusz ze wspólnoty studentów z Krakowa – za rekolekcje, obozy wakacyjne, spotkania, rozmowy. Fundacja dała mi również nadzieje na to, że młody chłopak z małej miejscowości, pochodzący z rozbitej rodziny, niewiedzący kim jest, może dokonać wielkich rzeczy, może kochać i być kochany. Fundacja co roku swoją opieką obejmuje blisko dwa tysiące zdolnych uczniów i studentów z niezamożnych rodzin, z małych miejscowości w całej Polsce.

W przyszłą niedzielę, podczas kwesty przy kościołach i w miejscach publicznych, będziemy mogli wesprzeć materialnie ten wyjątkowy, konsekwentnie budowany od 25 lat przez nas wszystkich „żywy pomnik” wdzięczności św. Janowi Pawłowi II. Niech udzielone w ten sposób wsparcie, nawet w obliczu osobistych trudności i niedostatków, będzie wyrazem naszej budowy „cywilizacji miłości”.

Na czas owocnego przeżywania XXV Dnia Papieskiego udzielamy wszystkim pasterskiego błogosławieństwa.

Podpisali pasterze Kościoła katolickiego w Polsce obecni na 401. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski.

Katowice, 12 czerwca 2025 r.