Świadectwo z XIV Mszy Świętej na wodzie – 2022 rok

Szczęść Boże

Chciałam  się z Państwem podzielić historią  mojego wnuka, Filipa. W styczniu 2020 r., Filipek  miał wtedy 9 miesięcy,  trafił z bólem gardła do rybnickiego szpitala. Po dłuższym pobycie w szpitalu okazało się, że Filip ma zapalenie pęcherza moczowego. Zrobiono mu USG i okazało się, że ma jakieś zmiany na nerce. Przewieziono go do Zabrza i po badaniach przyszła diagnoza: nerka torbielowata. Córka z wnukiem została skierowana do Wrocławia, gdzie Filipowi zrobiono biopsję. Okazało się, że jest to nowotwór złośliwy.

Szok, płacz, strach o życie wnuka, ale od razu zwróciliśmy się o pomoc do Boga. Jesteśmy z Chwałęcic, więc poprosiliśmy naszego księdza Proboszcza o modlitwę i odprawienie Mszy Świętych z prośbą o uzdrowienie Filipka. W tym samym czasie koleżanka z pracy córki również zamówiła Msze Święte u Sercanów w tej intencji,
 a inni znajomi modlili się o uzdrowienie Filipa za wstawiennictwem św. Ojca Pio. Zresztą wiele osób z rodziny i znajomych, gdy dowiedzieli się o chorobie wnuka, zapewniło nas o modlitwie.

W kwietniu, 2020 r. usunięto Filipowi tą lewą nerkę i została przesłana do badania. Potwierdzono, że znajdował się tam nowotwór złośliwy. Dalsze leczenie czyli 28 tygodni chemii, miało być podjęte z powrotem w Zabrzu.

19 maja, Filip, który miał już wtedy roczek, otrzymał pierwszą dawkę chemii. W tym samym czasie lekarze z Zabrza wysłali tą wyciętą nerkę do swojego laboratorium w Łodzi. Gdy  córka przyjechała z wnukiem na drugą dawkę chemii, a było to dokładnie w Dzień Matki, lekarka poprosiła ja do siebie i oznajmiła, że wróciły już wyniki badań nerki. Dziwna rzecz, okazało się, że choć wcześniej w innym laboratorium stwierdzono, że był tam nowotwór złośliwy, to te badania wykazały, że na tej nerce są łagodne zmiany tzw. gruczolak łagodny. Chemia nie była już potrzebna. Dla pewności wysłano jednak tą nerkę do laboratorium do Niemiec. Wynik był ten sam – zmiany są łagodne. Od tamtego czasu córka jedynie musi z wnukiem co pół roku jeździć do Zabrza na kontrole. Minęły dwa lata i Filip jest zdrowym, ruchliwym, kochanym chłopcem, który od września idzie do przedszkola.

Wszyscy dziękujemy Bogu za jego uzdrowienie. Widzimy jaką modlitwa ma moc, jak wielkie jest Boże Miłosierdzie i jakie Bóg czyni cuda w naszym życiu!

Bogu niech będą dzięki!